Aplikacje · Bolesławiec
Oprogramowanie dla firm Bolesławiec — platforma B2B dla manufaktury
Zakres współpracy w Bolesławcu
- 01Warsztat: który proces odciążamy pierwszy
Przechodzimy przez obsługę zamówienia hurtowego od zapytania po wysyłkę i wskazujemy etap, który kosztuje najwięcej godzin lub generuje najwięcej pomyłek. Reszta trafia na listę kolejnych etapów, żeby pierwsza wersja nie spuchła.
- 02Katalog wzorów i kształtów jako rdzeń systemu
Budujemy model danych obsługujący macierz wzoru i kształtu: numery katalogowe, pojemności, wymiary, dostępność i zdjęcia. Nowy wzór dodaje się raz, a nie osobno w każdej kombinacji z kształtem.
- 03Zamówienia hurtowe z zagranicy
Panel kontrahenta z indywidualnym cennikiem, minimalną wielkością zamówienia, ilościami w kartonie i na palecie, dokumentem proforma i historią zamówień. Obsługa w języku kontrahenta, z jego walutą i warunkami dostawy.
- 04Integracja z produkcją, magazynem i księgowością
Ustalamy system nadrzędny dla każdego rodzaju danych i kierunek ich przepływu, a potem łączymy platformę ze stanami magazynowymi, planem produkcji i fakturowaniem, żeby nikt nie przepisywał tych samych liczb dwa razy.
- 05Zapis wiedzy o wzorach i procesie
Karty wzorów z kolejnością zdobień, autorstwem, wariantami i zdjęciami referencyjnymi. To nie zastąpi rzemieślnika, ale zatrzymuje w firmie wiedzę, która dziś istnieje wyłącznie w pamięci kilku osób.
- 06Wdrożenie pilotażowe i utrzymanie
Startujemy z jednym lub dwoma kontrahentami przez pełny cykl zamówień, zbieramy uwagi i dopiero potem rozszerzamy dostęp. Po starcie zostaje monitoring, kopie zapasowe, aktualizacje i uzgodniony tryb zgłaszania błędów.
Oprogramowanie dla firm w Bolesławcu opisujemy tu od strony jednego bardzo konkretnego problemu, a nie od strony hasła. Manufaktury ceramiki z tego miasta wysyłają towar do kilkunastu i kilkudziesięciu krajów, ale zamówienie hurtowe wciąż wpływa pocztą, w kilku formatach naraz, i ktoś przepisuje je ręcznie do arkusza. Ta strona jest dla właścicieli takich zakładów oraz dla dostawców przemysłowych, którzy dorośli do własnego narzędzia zamiast kolejnego pliku.
Rynek, który sprzedaje daleko, a zamówienia obsługuje ręcznie
„Ceramika Artystyczna”, spółdzielnia rękodzieła artystycznego działająca od 1950 r., eksportuje do 27 krajów; rodzinna Manufaktura w Bolesławcu do 15. Najstarszy producent, Zakłady Ceramiczne „BOLESŁAWIEC”, prowadzi zakład sięgający 1889 r., z produkcją wznowioną we wrześniu 1946 r. Obok działa Gerresheimer Bolesławiec, dostawca opakowań szklanych dla farmacji i kosmetyki, gdzie rygor dokumentowania partii jest jeszcze ostrzejszy.
W mieście działa 5 540 podmiotów REGON (2024), ale skalę operacyjną, przy której własne narzędzie się broni, ma raczej grupa 142 małych i 41 średnich firm. To one obsługują wielu kontrahentów naraz, każdego z własnym cennikiem, i to u nich koszt ręcznej obsługi zamówień robi się policzalny.
Wart odnotowania jest przy tym niuans instytucjonalny, bo bywa mylony. W Bolesławcu działa Podstrefa Bolesławiec Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK”, utworzona rozporządzeniem z 5 grudnia 2006 r., natomiast decyzje o wsparciu w ramach Polskiej Strefy Inwestycji dla powiatu bolesławieckiego wydaje SSEMP S.A., dawna Kamiennogórska Specjalna Strefa Ekonomiczna Małej Przedsiębiorczości, obsługująca 11 powiatów. Firma planująca rozbudowę zakładu rozmawia więc o terenie i o wsparciu z dwoma różnymi podmiotami.
Oprogramowanie dla firm w Bolesławcu zaczyna się od katalogu wzorów
Rdzeniem systemu w manufakturze nie jest koszyk, tylko katalog. Ten sam wzór występuje na wielu kształtach, a ten sam kształt w wielu wzorach, więc liczba pozycji rośnie iloczynem — i to właśnie ten iloczyn zabija arkusze. Model danych musi obsłużyć numer katalogowy, pojemność, wymiary, wagę, zdjęcia i dostępność osobno dla każdej kombinacji, ale wprowadzanie nowego wzoru ma być jedną operacją.
Na tym katalogu opiera się potem wszystko inne: panel kontrahenta, wycena, kompletacja i wysyłka. Dlatego pierwsza wersja platformy zwykle obejmuje katalog i przyjęcie zamówienia od jednego typu klienta, a nie wszystkie funkcje po połowie. Sposób cięcia zakresu opisujemy w tekście o zakresie pierwszej wersji aplikacji.
Cennik indywidualny zamiast jednej ceny. Minimalna wielkość zamówienia i ilości w kartonie oraz na palecie zamiast pojedynczych sztuk. Proforma i płatność odroczona zamiast płatności natychmiastowej. Warunki dostawy, cło i dokumenty eksportowe zamiast jednego kuriera. Historia zamówień kontrahenta zamiast konta gościa.
Dostępność wyrobu, czyli dlaczego magazyn nie wystarcza
Wypał w temperaturze 1200 stopni Celsjusza sprawia, że plan produkcji i stan magazynowy to dwie różne liczby: część wyrobów schodzi z pieca jako drugi gatunek, a część nie schodzi wcale. Ta sama temperatura czyni zakłady wrażliwymi na ceny energii, więc harmonogram wypałów bywa układany także pod koszt, a nie wyłącznie pod zamówienia.
System, który tego nie odwzorowuje, obiecuje kontrahentowi towar, którego nie ma. Dlatego rozdzielamy dostępność od ręki, produkcję w toku z przewidywanym terminem i wyroby drugiego gatunku sprzedawane na osobnych zasadach. Połączenie tych danych z magazynem i księgowością wymaga ustalenia, który system jest nadrzędny dla którego rodzaju informacji — praktykę opisujemy w materiale o integracji systemów w firmie.
Osobno warto zaplanować pracę na hali. Kompletacja, kontrola jakości po wypale i inwentaryzacja odbywają się z dala od biurka, więc aplikacja mobilna z aparatem i kodami sprawdza się tam lepiej niż formularz w przeglądarce.
Wiedza, która za dwa lata wyjdzie z firmy
Średni wiek pracownika w branży ceramicznej to 58 lat, a znaczna część rzemieślników odejdzie na emeryturę w ciągu dwóch lat (Gazeta Prawna, 16.07.2026). Nie ma też lokalnego zaplecza kształcenia: Królewska Ceramiczna Szkoła Zawodowa działała w mieście od 1897 r. do lutego 1945 r. i dziś nie ma odpowiednika, a w Bolesławcu nie działa uczelnia, która zasilałaby zakłady kadrą.
Rynek pracy przestał być przy tym rezerwuarem, jakim bywał opisywany. Bezrobocie w powiecie wyniosło 3,1% w 2024 r., ale w maju 2026 r. sięgnęło 4,3% wobec 3,3% rok wcześniej, a w czerwcu 2026 r. w powiecie było 1 353 bezrobotnych, o 27% więcej rok do roku; na samo miasto przypadały 624 osoby, czyli 46% powiatu. Zmiana kadrowa i tak nie oznacza jednak, że doświadczenie da się zatrudnić z powrotem.
Oprogramowanie tego nie rozwiąże i nie warto tego obiecywać. Może natomiast zatrzymać część wiedzy w firmie: karty wzorów z kolejnością zdobień, wariantami, autorstwem i zdjęciami referencyjnymi, powiązane z numerami katalogowymi, skracają wdrożenie nowej osoby i porządkują to, co dziś istnieje w pamięci kilku pracowników.
Kto to utrzyma i ile kilometrów nas dzieli
Aplikacja wewnętrzna żyje tak długo, jak długo ktoś ją utrzymuje: aktualizuje zależności, pilnuje kopii zapasowych, reaguje na zgłoszenia i dokłada funkcje, które obroniły się w użyciu. To stały element budżetu, a nie koszt jednorazowy — składniki i sposób szacowania rozkładamy w tekście o koszcie budowy aplikacji.
Pracujemy z jednego biura w Świdnicy i nie mamy oddziału w Bolesławcu. Dzieli nas 105 km, czyli około godziny i piętnastu minut jazdy, więc prowadzenie projektu jest zdalne, a wyjazdy planujemy tam, gdzie obecność coś zmienia: warsztat otwierający, obserwacja pracy na hali i przy pakowaniu, szkolenie przed startem pilotażu.
Od czego zaczynamy
Od policzenia zamówień hurtowych z ostatnich miesięcy i od zebrania kilku oryginalnych zapytań od kontrahentów, razem z załącznikami. Z tych dwóch rzeczy wychodzi realny zakres pierwszej wersji szybciej niż z jakiejkolwiek listy funkcji.
Uporządkuje to kreator briefu — sześć kroków zakończonych gotową wiadomością z opisem procesu, integracji i pytań, na które i tak trzeba będzie odpowiedzieć.
Zanim wyślesz zapytanie
Policz, ile zamówień hurtowych obsługujesz miesięcznie i ile godzin zajmuje ich przepisywanie do systemu.
Zbierz przykładowe zapytania od hurtowników z zagranicy — w oryginale, razem z załącznikami.
Sprawdź, ile masz aktywnych wzorów i kształtów oraz gdzie trzymasz ich numery katalogowe.
Wypisz systemy, z którymi platforma ma wymieniać dane: magazyn, księgowość, sklep, plan produkcji.
Ustal, jak dziś ustalasz dostępność wyrobu wobec strat wypałowych i wyrobów drugiego gatunku.
Zapisz zasady cenowe dla kontrahentów: rabaty, progi ilościowe, minimalne zamówienie, warunki dostawy.
Wskaż jedną osobę decyzyjną po swojej stronie i jej zastępstwo na czas urlopu.
Najczęstsze pytania
- Mamy sklep internetowy. Czy platforma B2B to nie to samo?
- To dwa różne narzędzia, choć mogą korzystać z jednego katalogu. Sklep detaliczny sprzedaje sztuki po cenie widocznej dla wszystkich, a hurt działa na indywidualnych cennikach, progach ilościowych, ilościach w kartonie i na palecie, dokumentach proforma i odroczonych płatnościach. Próba obsłużenia hurtu rabatami w zwykłym sklepie kończy się zwykle powrotem do arkusza i poczty. Sensowny układ to wspólny katalog wzorów i kształtów oraz osobny panel dla kontrahenta, z jego cenami, historią i warunkami dostawy.
- Czy taka platforma poradzi sobie z dostępnością wyrobu przy stratach wypałowych?
- Tak, ale trzeba to zaprojektować, a nie zakładać. Wypał w temperaturze 1200 stopni Celsjusza oznacza, że część wyrobów schodzi z pieca jako drugi gatunek lub nie schodzi wcale, więc stan magazynowy nie jest prostą konsekwencją planu produkcji. W praktyce rozdzielamy trzy stany: wyrób dostępny od ręki, wyrób w produkcji z przewidywanym terminem i wyrób drugiego gatunku sprzedawany na osobnych zasadach. Kontrahent widzi wtedy realną dostępność zamiast liczby, którą i tak trzeba potwierdzać telefonicznie.
- Od czego zacząć, jeśli budżet pozwala tylko na jeden etap?
- Od tego etapu obsługi zamówienia, który da się policzyć w godzinach i pomyłkach. Najczęściej jest to przyjmowanie zamówień hurtowych: dziś przychodzą pocztą w kilku formatach, ktoś je przepisuje, ktoś inny sprawdza dostępność, a różnice wychodzą przy pakowaniu. Pierwsza wersja obejmuje wtedy katalog, panel kontrahenta i przyjęcie zamówienia, a integracje księgowe i raporty wchodzą później. Zakres pierwszej wersji spisujemy razem z listą tego, czego świadomie nie obejmuje.
- Czy nie taniej zatrudnić własnego programistę?
- Przy jednym narzędziu do utrzymania rzadko. Przeciętne wynagrodzenie brutto w powiecie bolesławieckim wynosiło 7 871,38 zł (2024), czyli 91,2% średniej krajowej, a stawki w IT są ustalane na rynku ogólnopolskim, nie lokalnym. W mieście nie ma dziś czynnej uczelni, która zasilałaby lokalny rynek kadrą inżynierską, więc rekrutacja oznacza konkurowanie z pracodawcami z większych ośrodków. Do tego jedna osoba nie zapewni ciągłości przy urlopie ani awarii. Własny etat zaczyna się bronić przy kilku systemach i stałym rozwoju.
- Czy musimy przyjeżdżać do Świdnicy w trakcie projektu?
- Nie. Mamy jedno biuro, w Świdnicy przy ul. Jagiellońskiej 5/22, i projekty prowadzimy zdalnie — ustalenia, przeglądy i odbiory odbywają się online. Do Bolesławca jest stamtąd 105 km, czyli około godziny i piętnastu minut jazdy, więc przyjeżdżamy tam, gdzie obecność realnie coś zmienia: na warsztat otwierający, na przejście przez halę, pakowanie i magazyn oraz na szkolenie zespołu przed startem pilotażu.
Źródła i metodologia
Dane o mieście są kontekstem do rozmowy, nie obietnicą wyniku. Aktualność linków i źródeł sprawdziliśmy 14 sierpnia 2026 r.